W Poniedziałek po wyjściu z Dworca Centralnego udałem się na górę do Burger Kinga
na dwa cheeseburgery w Złotych Tarasach. Były bardzo dobre. Poczułem się lepszy.
Super! Udało mi się wepchnąć do kolejki WKD. Czułem się taki dumny, że udało mi się
zdobyć kawałek miejsca w zatłoczonym, śmierdzącym wagonie. Potem chwaliłem się
kolegom i koleżankom, że jechałem WKD. Lubię za coś płacić i mieć poczucie luksusu
i chwil przyjemności. Jestem europejczykiem.
To już połowa tygodnia! Wspaniale czekam na weekendowe imprezy. Ale nie
marnujemy czasu w pracy. Razem z kolegami i koleżankami śledzimy wszystkie
plotki z szołbiznesu. Wiadomo o co chodzi. Frytka, Wiśnia, Wojewódzki, zapłakana
Britney czy genitalia Hilton, Paris Hilton! Do tego pijemy zawsze Colkę bo przy
Colce lepiej wchodzą ploty. Potem pijemy dużo kawy z ekspresu i wysyłamy smsy.
Jest radośnie!
Jezoo dla Barta dziś pogoda była idealna na vernisaż przez duże Fał! No bo jak inaczej?
Mówię wam jak ja lubię vernisaże i inne wystawy. Leci fajna muza jest winiacz.
Można spotkać wielu ARTystów. Pokazać swoją twarz. Lubię chadzać na różne splendory
ARTfachowe. Dziś nie było opcji bo przecież czwartek to dzień free na Zachętę na CSW!
No ale być nie mogłem to pojechałem na Pragię! No przecież tam muszę bywać.
W każdym razie jutro już Piątek, nowy dzień i początek weekendu na wypasie!
Jak to mówią tygodnia koniec i początek. Ziomki wywijają się na dykcie w rytmie HH
i ługi bugi. Czas zacząć mega weekend. Pewnie znając życie będzie to trip po Mazo-
wszu. A wy jak: impreza czy ciepłe kapcie?
To już koniec tygodnia. Uff. Lubię imprezy gdzie nazwa jest po anielsku bo są takie
prestiżowe, szpanerskie...a tak na prawdę to dużo mej radości gdy cała ta farsa dziś
dobiegła końca. Najgorsze jednak jest to, że w społeczeństwie obrazkowym wszystko
co poda im się na tacy jest jedzone bez podstawowego przemyślenia.
To dotyczy także fotoblogów które z dnia na dzień schodzą na psy...
Wschodu zaczyna brakować ale gdzieś w Warszawie są miejsca tajemnicze w których można doznać tej magii. Wschodniego klimatu w sam raz dla wschodniofila.
Zerkam na wyjęte z torby polaroidy. Zapamiętuje każde jedno zdjęcie. Wsłuchuje się w rytmy które przez dziesięć godzin na dobę pulsują w mojej głowie. Wyznaczam sobie miejsce w które dochodzę każdego rana po to by tylko patrzeć zawsze w prawą stronę. Rejestruję oczami twarze ludzi których następnego dnia nie będę już pamiętał. Rozbawiam się re-akcją ludzi którym brakuje z rana kawy. Tafli warstwowanej. Potem zawsze siedzę przy oknie, zawsze słuchając tych samych dźwięków. Nie witam się z sąsiadami z bloku bo ich nie akceptuję. Zerkam na wyjęte z torby polaroidy i delektuje się ich formą. Jutro będzie tak samo. Kupię to także. Jesteście głupi.
Deep Mix Moscow Radio: Izhevski - Время начала программ - московское
Wieczór. Ludzi już nie ma na ulicach. Tylko lampa przysłoniła Pana Ł - zawsze uśmiechniętego. Wyjąłem z torby aparat, podpiąłem ruskie szkło i zrobiłem zdjęcie. Bez filozofii i większego waszego wysiłku. Idzie sroga zima.
Czeka na swoją chwilę. Ktoś wsiądzie i odleci. Tylko gdzie?
Fotografie
pewnymi prawami chronione. kopiowanie fotografii, szablonu i
wykorzystywanie bez mojej zgody zabronione.
W celu wykorzystania danych
fotografii skontaktuj
się ze mną.