Lubię Skomentujesz? (9) / 1 listopada 2007 / "Warszawa"


Kiedy w Warszawie są święta i warszawiacy jadą do domów. Pusto tak i cicho.
Skomentujesz? (4) / 2 listopada 2007 / "Warszawa"

Dr. Radyacja Skomentujesz? (19) / 4 listopada 2007 / "Warszawa"



Bohater mojej wyobraźni. Przemieszcza się po strefie skażenia. Po strefie ciszy która jest najbardziej wartościowa. Dr. Radyacja jest nie tylko tworem mojej wyobraźni a idolem młodych dziewcząt które pragną Go. Zawsze odważnego, tajemniczego, takiego bohatera który odda swoje życie. Strefa radiacji. Strefa skażenia monstrualnego. On żyje. Zawsze będzie żył!
Człowiek Uszat Skomentujesz? (9) / 6 listopada 2007 / "Warszawa"

Kupił w sklepie dwie sałaty i ser pleśniowy.
Dr. Radyacja / załamanie Skomentujesz? (5) / 8 listopada 2007 / "Warszawa"

Przypominając samotność Skomentujesz? (2) / 9 listopada 2007 / "Trójmiasto"



Wieczór w Gdańsku. Wieczór fotografii egzystencjalnej.
Portret hal fabrycznych Skomentujesz? (5) / 10 listopada 2007 / "Trójmiasto"

Nie ma industrialu. To tylko portret od Krzyśka. Gdańsk od ponad pół roku jest inny. Bardziej obcy. Ale na szczęście zimniej jak w Warszawie. Chowam ręce do kieszeni.
Komórka w kieszeni Skomentujesz? (4) / 12 listopada 2007 / "Polska"


A gdy do mnie nie dzwonisz i nie piszesz to wyjmuje ją i fotografuję. Co leci, jak leci
i byle gdzie. Wszędzie. Wyznaję zasadę, że warto mieć ze sobą fotorejestrator.
Jesień zawitała na dobre Skomentujesz? (11) / 14 listopada 2007 / "Rosja"



Mało czasu za dnia. Zarobiony jestem. Grzebię namiętnie w archiwum i wspominam sobie jak to było to tu to tam za światła. Za dnia długiego. Nie ma co ukrywać ale gdy kończy się rok nie ma czasu na zdjęcia. Takie jak by człowiek chciał zrobić. Teraz robi się zimniej więc już czasem warto odpocząć od pewnych myśli ale nie mogę. Wszak to dobrze. Czas myśleć o kolejnym wyjeździe w świat cyrylicy.
Zerkam jeszcze na zdjęcia i wybieram. Nie wybieram najlepszych, najciekawszych. Wybieram takie które mają dla mnie jakąś wartość. A ja bym chciał gdzieś pojechać, gdzieś indziej jak do Gdańska. A propos Gdańska to wypadało by polecić wszystkim gdańszczanom (i nie tylko rzecz jasna) Gdańsk jako zapomniane miasto. Kawał dobrego tekstu i zdjęcia kolegi z grupy Piotrka Wittmana.
A ja piszę i od weekendu delektuję się Strachy Na Lachy - Autor
Polska 2056. Skomentujesz? (10) / 16 listopada 2007 / "Polska"

Wsiadamy do pociągu a tam skok w przyszłość. A wszystko za 15 złotych. I jak tu się nie cieszyć? Tylko zimno czasem i proszę się nie dziwić, że podróż która powinna trwać 50 minut trwała tylko 220 min. Taka będzie Polska?
Skok na Młyn Skomentujesz? (9) / 18 listopada 2007 / "Łódź"


Lubię Łódź i muszę przyznać, że przez 4 lata wiele się tam zmieniło. A ja lubię unosić się pół metra nad ziemią. Dzięki Tobie - wszystko warto.
Historia Skomentujesz? (8) / 21 listopada 2007 / "Warszawa"

Wracam samotnie między blokami. Patrzę na witrynę z zabawkami. To tu jak byłem mały kupowałem ołówki, brystol i gumkę z Chin. Niby nic. Stoję nieruchomo i czuję pod butem coś twardego. Cofam się. Patrzę i widzę białe elementy. Zbliżam oko a to czyjaś historia. Patrzę na zegarek: 00:46. Wyjmuję aparat i robię jedno zdjęcie. Wyjdzie, nie wyjdzie co za różnica. Właśnie minęło 18 minut od tego faktu a ja dzielę się cudzą historią. Ktoś wie jaką?
Skomentujesz? (12) / 21 listopada 2007 / "Warszawa"

Hiper Lomo Skomentujesz? (7) / 23 listopada 2007 / "Polska"

Lomo Łódź Skomentujesz? (7) / 24 listopada 2007 / "Łódź"





Małe Lomo (czy jak kto woli Łomo) siedzi w kieszeni mojej torby. Czasem wychodzi i robi swoje zdjęcia. Filmy nie droższe jak 2zł. Ten chyba wyjątkowo długo po terminie. Zresztą co za różnica. Ważne, że coś widać i hej siup do przodu. Nie musicie się zgadzać ale Lomo-złomo rządzi.
Pierwsza klasa Skomentujesz? (6) / 25 listopada 2007 / "Polska"

Kolejne godziny w pociągach. Tu pijak, tam artysta, tu ladacznica, tam damessa. A ja między nimi. Kawa czy herbata.
DVD plejer Skomentujesz? (4) / 27 listopada 2007 / "Warszawa"

Andrzej nakręcił kawał dobrego kina. Ziemia Obiecana wtedy, a dziś wyścig szczurów. Każdego dnia, byle dorwać się do gardła i wydrzeć z niego ostatni wdech świeżego powietrza. Boję się czasem na to patrzeć tak na serio.
Poranek g.7:06 Skomentujesz? (6) / 29 listopada 2007 / "Warszawa"

Takich zdjęć jak to są tysiące jak nie miliony. Robi je Wujek, Ciocia Jadzia, Monika, sąsiad z parteru. Do ich szeregów wchodzę dziś ja. Obudziłem się, spojrzałem przez okno, zrobiłem zdjęcia. O tej porze roku wschody są najpiękniejsze. I tak widzę to świadomie od paru lat.
Skomentujesz? (6) / 30 listopada 2007 / "Warszawa"

Dziś Babcia opowiadała o tym jak byłem mały. Te historie zawsze są ciekawe. Babcia siedzi, wpatruje się gdzieś w oddalony punkt. Potem opowie o podróży do Azerbejdżanu, szyciu plecaków dla partyzantów na Podlasiu i talerzyku z Misiem-Olimpiada Moskwa 1980 który wtedy tam kupiła. A ja wpatruję się w regał który stał tam od zawsze. Słucham.
|