Fotoblog | Robert Danieluk | Panie i Panowie to tylko fotoblog... | 2004 - 2012  
Robert Danieluk / Fotograf/ Fotoblog
info / danieluk.net / flickr / ARTlove.pl  

Czwarty
03-12-2011 / Łódź / Link / (12)


Życie zatacza koła.

Samochód też toczy swoje koła, dokładnie cztery, wtedy mam czas by rozmyślać o tych kołach, kołach niekoniecznie tego samochodu.

Łódź,
Łódź,
Łódź.





Memoria
04-12-2011 / Podlasie / Link / (1)








Pamięć.

Z czystej ciekawości sprawdziłem na dysku jakie zrobiłem zdjęcia rok temu. Pamięć jest czasem zawodna, ale to właśnie spora rola fotografii w jej pielęgnacji. Dopiero kiedy obejrzałem serię fotografii zniszczonego pomnika "przyjaźni i podziękowań" w Kodniu, przypomniało mi się jak w zimnie próbowałem się na niego wspinać. Park był pusty. Vis'a'vis kościoła.





Warszawa Centralna
05-12-2011 / Warszawa / Link / (1)


http://www.tvnwarszawa.pl/informacje,news,dworzec-centralny-w-72-kawalkach,337448.html

http://www.tvnwarszawa.pl/informacje,news,4900-zlotych-za-warszawe-centralna,337772.html


Centralny obchodzi dziś swoje 36-ste urodziny.




Piąte piętro
06-12-2011 / Warszawa / Link / (4)


W opuszczonej kuchni na blacie leżało.





Robert Lewandowski
06-12-2011 / Warszawa / Link / (0)


Dostałem od Przemka Chudkiewicza

:-)




Admirał
09-12-2011 / Warszawa / Link / (1)


"McRaven is credited for organizing and executing Operation Neptune's Spear, the special ops raid that led to the death of Osama bin Laden."

Przez te kilka chwil zmokłem i strasznie zmarzłem.





Dokumentaliści
10-12-2011 / Warszawa / Link / (6)


























W społeczeństwie obudziła się potrzeba rejestracji rzeczywistości.

Nowi dokumentaliści.




Miejsce
11-12-2011 / Warszawa / Link / (2)


Znak tuż przy ogrodzeniu.

Nikt już nawet nie będzie miał okazji się ewakuować. Fabryka zamknięta.





13/12
13-12-2011 / Warszawa / Link / (2)


Oczekiwanie




Pałowanie
13-12-2011 / Warszawa / Link / (4)


















Gdyby to działo się naprawdę to pewnie grubo trząsłbym dupą.

Zerkam w ekran telewizora i przyznam, że nawet nie staram się zrozumieć tych cholernych wojen polsko-polskich. Wyłączam telewizor.





Jestem kosmonautą!
16-12-2011 / Polska / Link / (2)

Jestem kosmonautą
Я касманаўт
Ich bin ein Raumfahrer
Jsem kosmonaut
أنا رائد فضاء
I am a spaceman
Io sono un astronauta
Je suis un astronaute
איך בין אַ ספּאַסעמאַן
я космонавт
Jeg er en rummand
Sunt un cosmonaut


Piszę wiersze o nieskończoności.

"Kosmosie wielki, nieskończony
Energio niewidzialna, nieskończona
Grawitacjo, nieskończona!"




Kosmodrom. Długa trasa. Kosmodrom.



W życiu każdego kosmonauty jest miłość. Każdy zdobywca kosmosu kiedyś wraca do domu.



Kosmiczne toalety są małe, bo w statkach kosmicznych jest mało miejsca. Każdy centymetr w kwadracie jest na wagę złota.



W Instytucie Wysokich Lotów. Kosmonauci i obsługa naziemna. Sterowanie. Obliczenia granicy orbit.



Kosmonauta nie przelicza ziemskich kilometrów na kilometry kosmiczne. Każdy kosmonauta ma swój kodeks.



Zabiorę was kiedyś na tereny zamknięte. Odgrodzone od ludności przed strachem kradzieży paliwa rakietowego. Bez paliwa nie było by podboju kosmicznego.



Każdy odczuwa strach to ludzka rzecz.



Kosmonauci są fotografowani.



Skały księżycowe. Leżą i czekają na lepsze czasy. Mają niesamowite właściwości, jednak nasza wiedza nie pozwala na szeroki zakres wykorzystania. Młodzi adepci sztuk kosmicznych często otaczają się tymi kamieniami z nadzieją, na przychylność losu.



Kosmonauci, kosmonauci. Nigdy nie są samotni, nawet kosmos do nich cicho szepcze. Kosmonauci!



Opuszczone kapsuły, puste beczki po paliwie. Zapach spalonej wykładziny.

Kocham być kosmonautą!




Legia Warszawa - Mazowsze Grójec
17-12-2011 / Warszawa / Link / (0)


128-51




Thai
18-12-2011 / Tajlandia / Link / (3)





W fotografii analogowej to właśnie lubię, kiedy nie wiadomo co wyjdzie po wywołaniu filmu. Jak to się stało, że naświetliłem dwa razy ten sam film...to wie tylko sam aparat :)

Przy okazji wrzuciłem sporo fotografii z wyjazdu na flickra:

Paryż - Bangkok
Phuket
Ao Nang
Ko Phi Phi
Koh Samui
Koh Samui - Bangkok
Bangkok
Amsterdam






Dobranoc!
20-12-2011 / Warszawa / Link / (1)




Pani Violetto.

Oczi strasnyje, oczi dziwnyje,
oczi strasnyje i priekrasnyje...




Tula
22-12-2011 / Warszawa / Link / (3)


Nie wiem co napisać.




Pieskie życie
22-12-2011 / Tajlandia / Link / (1)


Wszystko chodzi parami. Jak plus i minus. Ostatnio to zauważyłem. Tak więc i teraz wrzucam zdjęcie jakiegoś psa, który spacerował z nami po plaży. Plaża zapewne jest bezimienna, dla nas ten psiak też.

Widywałem dużo psów na plażach, pytanie tylko czy były szczęśliwe i miały typowe pieskie życie. Takie jak długie spanie o poranku. Zawsze jak to widziałem, zżerała mnie zazdrość.

Za oknem astronomiczna zima i nie czuję, że kończy się rok. Jak nigdy.





2011
25-12-2011 / 2011 / Link / (5)

Małymi krokami kończy się 2011 rok, jak co roku przy ciepłym czaju wybiorę i opiszę najciekawsze chwile z każdego miesiąca. Nie jest to łatwe bo do każdej z chwil jestem jakoś przywiązany. Każda fotografia działa jak iskra, która rusza film zwany wspomnieniami i to jest jej czyste piękno.



Styczeń
"Krzyż pod KC"


Pewnego zimnego wieczora udaliśmy się na autorskie spotkanie z Włodzimierzem Pniewskim. Od dłuższego czasu śledziłem archiwum Pana Włodka i możliwość spotkania się na żywo była dla mnie czymś szalenie ważnym. Na spotkaniu nie zamieniłem ani jednego słowa, ale słuchałem co miał do powiedzenia. Życie zmusiło Pniewskiego do bycia fotografem skanującym. Bogate archiwum z czasów PRL-u i ciekawe opowieści. Szczególnie zgodziłem się, że fotografowanie jest ważnym procesem dokumentacji otaczającej nas rzeczywistości. Efekty jednak będą widoczne za 10-20 lat.

Pan Włodzimierz odszedł 5 października 2011 i żałuję, że nie miałem okazji z nim porozmawiać. Szkoda, bardzo...





Luty
"Warszawa jest smutna bez Ciebie"


Kilka dni sam w Warszawie. Wieczorem wsiadłem w samochód i jeździłem po mieście fotografując pustkę i chłód. Jednym z punktów na mapie był Sejm. Szczerze mówiąc nic ciekawego, ale z tym filtrem wyglądał tak mało irytująco.





Marzec
"Ambasada Federacji Rosyjskiej"


Marzec kojarzy mi się z chorobą. Po meczu Legii, coś dziwnego dorwało moją krtań i męczyło niemiłosiernie. Brałem leki, które nie były na to. Pamiętam jak leżałem w łóżku i z wysoką gorączką oglądałem ostatni skok Adama Małysza. Potem przyszła wiosna i zdrowie. Gdzieś wpadła mi informacja, że można zwiedzić Ambasadę Rosji więc skorzystaliśmy. Gdzieś w tle zbliżał się wyjazd do Rosji, więc śmiałem się, że w paszporcie będę miał fotografię z Miedwiediewem...tak na wszelki wypadek ;-)

Ambasada wygląda jak mały Pałac Kultury i Nauki. Osobiście lubię taką architekturę.





Kwiecień
"Ósma czterdzieści jeden"


10 kwietnia nie mogło mnie zabraknąć w miejscu w którym spędziłem 45 dni w 2010 roku. Był to także mój ostatni raz kiedy fotografowałem społeczność krzyżową pod Pałacem Prezydenckim. Tak symbolicznie.



"Władywostok"


Najkrótsza noc w moim życiu, pierwszy najdłuższy lot samolotem, pierwszy raz jet lag i tak daleko od domu. W chwili kiedy piszę ten opis miło wracam do tamtych kilku dni we Władywostoku. W przeciągu 36 godzin spełniły się moje małe marzenia. Pociąg "Polonez" relacji Warszawa-Moskwa, Plac Czerwony, Władywostok.

Na fotografii jest ostatnia stacja kolei transsyberyjskiej. Zawsze wyobrażałem sobie, że dojadę do niej pociągiem, ale przed wyjazdem trzeba było zmienić plany i chyba nie żałuję. Miasto urokliwe. Jedyną pamiątką był ułamany ząb, który pod wypływem (tak wierzę) ruskiej Coli się rozpadał w...Royal Burgerze.





Maj
"Transsiberian (cz.7)" / Bajkał


Bardzo ciężko było wybrać te dwie główne fotografie z maja czy nawet kwietnia. Idealnie by było wyszukać taką fotografię, która zawiera cały klimacik wyprawy. Zdecydowałem się na kadr w którym widać zamarznięty Bajkał i kawałek portu, który wygląda jak drewniana łódź. Spotkanie z Panem Bajkałem pamiętam z czystego zimna, powietrza i wody. Dwa dni później cały lód się roztopił i zamienił w śnieżycę. W dodatku mój bagaż nie przyleciał z Pekinu, więc dziś całe te emocje można zamienić w miłą opowieść, czego w czasie kiedy to się dzieje/działo, nikomu nie życzę.





"Transsiberian (cz.14)"/ Kolej Transsyberyjska


Kolej Transsyberyjska. Te dwa słowa już od młodych lat mnie elektryzowały. Stało się to moim jednym z głównych celów w życiu. Odbyć nią podróż po ogromnej Rosji. Udało się na odcinku Irkuck - Moskwa, spędziłem w niej około 82h (5100km). Bardzo klimatyczna, wspaniałe widoki, ciekawi współtowarzysze drogi i mocno wyczerpująca. Po wyjściu naszym marzeniem był prysznic. Ludzko.

Całą podróż opisałem dodając fotografie pod kategorią "Rosja".

W maju też Konradzik wziął ślub. Wzruszająco.





Czerwiec
"Blackout"


W Warszawie zapanowało lato. Kiedy tylko dotarła do mnie informacja, że na Dworcu Centralnym nie było prądu, wsiadłem na rower i pojechałem.





Lipiec
"Stańczyki"


Na północno-wschodnim krańcu Polski znajdują się piękne kolejowe wiadukty "Stańczyki". Bardzo fotogeniczne. Nasza Polska jest piękna, gdyby nie litewscy kierowcy w tej części kraju.





Sierpień
"AL"


W sierpniu wylogował się Andrzej Lepper. Ta wiadomość bardzo mnie zaskoczyła. On twardziel, człowiek blokada, człowiek z jajami. Mimo, że w tamtym czasie grał gdzieś role trzecioplanowe...szkoda Endrju.






Wrzesień
"Prawie"


We wrześniu kontynuowaliśmy nasze małe podróże po Polsce. W Gdynii odbywał się zlot żaglowców. Jedną z atrakcji była możliwość wejścia na rosyjski żaglowiec (wyprodukowany w Gdańsku). Rosyjscy marynarze i ten znany mi zapaszek...zatęskniło mi się, za podróżą do Rosji.





Październik
"Syberyjsko"


Na poczatku miesiąca w łódźkiej Manufakturze można było zobaczyć pierwszą wystawę "Transsiberian" z fotografiami ze szlaku kolei transsyberyjskiej. Bardzo bym chciał pokazać podobny materiał w Warszawie. Mam nadzieję, że niebawem uda się zrealizować ten projekt.

Także z początkiem Października stałem się studentem łódźkiej szkoły filmowej.






Listopad
"Ao Nang"


Kupiliśmy bilety i polecieliśmy do Tajlandii. Drugi raz w tym roku w Azji. Bardzo egzotycznie, bardzo ciepło i bardzo smacznie. Ciężko wybrać co pokazać jedną fotografią. A jednak!

Jedno z moich ulubionych zdjęć z tego wypadu zrobiłem Zuzi podczas zachodu słońca na małej plaży w Ao Nang. Trafiliśmy akurat na odpływ. Po plaży biegały małe kraby.






Grudzień
"Pałowanie"


Jak co roku staram się być na inscenizacji walk ZOMO z Opozycją na pl. Zamkowym w Warszawie. Dla wielu ludzi takie działania powodują mieszanie uczucia. Ciężko napisać, że to lubię, ale mam wrażenie, że ze swoim aparatem cofam się w czasie i fotografuję wydarzenia, które tak mocno odbiły się w kartach historii współcznej. W głowach ludzi także, co widać po dziś dzień.





Zamkowy
26-12-2011 / Warszawa / Link / (3)


Tysiące Warszawiaków wyległo zza świątecznych stołów i wybrało się na spacer.

Balony i miecze świetlne.





North Korea
27-12-2011 / Warszawa / Link / (8)


Wsiadłem i pojechałem pod Ambasadę Korei Północnej (Ambasada Koreańskiej Republikii Ludowo-Demokratycznej), by złożyć wpis do księgi kondolencyjnej z powodu śmierci Kim Dzong Ila. Od kilku lat śledzę to wszystko co dzieje się na Dalekim Wschodzie z Koreą Północną w szczególności. Śmierć Kim Dzong Ila jest wielkim wydarzeniem dla tego rejonu świata, więc jako człowiek chciałem się wpisać do księgi, że współczuję narodowi Koreańskiemu (bo to pokrzywdzona społeczność przez władze) z powodu odejścia ich umiłowanego przywódcy (jak piszą). Myślę, że wielu ludzi (bardzo oddanych władzy) odbierze sobie życie, jak to miało miejsce po śmierci Kim Ir Sena. Przy okazji chciałem zobaczyć Ambasadę. Poczuć się trochę jak w Korei, chciałbym też tam kiedyś pojechać. Tylko żeby nikomu nie przyszło do głowy, że w jakikolwiek sposób wspieram jakąkolwiek dyktaturę.

Chwilę pokrążyłem po okolicy nim znalazłem budynek Ambasady. Małe krople deszczu i ciepła zima. Za płotem nie widać nikogo. Flaga przed wejściem opuszczona do połowy. Jakieś napisy po koreańsku i oczywiście symbol "Zakaz Fotografowania". Widzę dzwonek, dzwonię. Nagle otwierają się drzwi małego domku przy wejściu. Nagle pojawia się trzech mężczyzn i nawijają po koreańsku. Jeden ma kamerę i gdzieś biegnie.

- Dzień Dobry - powiedziałem
- Dzień Dobry. Czego Pan chce? - zapytał łamaną polszczyzną jeden z Koreańczyków.
- Chciałem się wpisać do księgi.
- Proszę - facet otworzył bramę i zaprowadził mnie do małego murowanego budynku już na terenie ambasady. W środku dwa foteliki, mały stolik, wielka szyba zasłonięta żaluzjami z małym okienkiem. Na ścianie wisiał jakiś krajobraz Korei Północnej, a tuż obok fotografia Kim Ir Sena i Kim Dzong Ila. Facet miał w dłoni kartę, a przy małym okienku leżał telefon.

- Kim Pan jest. Po co Pan przyszedł? - zapytał raz jeszcze. Odpowiedziałem, że chciałem się wpisać do księgi, a dziś ostatni dzień wystawienia tej księgi.
- Tak tak. Gdzie Pan pracuje, ma Pan notę z Ambasady? - tak nie powiedział, ale oto mu chodziło.
- Jestem tu prywatnie - podkreśliłem, a facet zaczął kręcić nosem. Na jego twarzy wyrysował się sprzeciw.
- Gdzie Pan pracuje, ma Pan jakąś legitymację?
- Jestem tu prywatnie, widziałem informację na stronie Ambasady, nie mam legitymacji, jestem studentem - potem literowałem mu nazwę szkoły i co studiuje.
- Przykro mi nie może Pan się wpisać - dodał po spisaniu informacji na kartkę.
- Dlaczego? - zapytałem, wiedząc już, że więcej nie ugram.
- Nie może Pan się wpisać - dodał i nagle obok mnie pojawił się inny Koreańczyk z wpiętym Kim Ir Senem w klapę swojej skórzanej kurtki. Ten od razu lepszą polszczyzną szybko sprowadził mnie na ziemię.
- Nie ma Pan legitymacji nie wejdzie Pan. Osoby prywatne nie mogą się wpisać. Za kłamstwo u nas w kraju karają. Nas chcą oszukać, a potem źle o nas piszą. Nie podoba mi się to. - jego stanowczość zaczęła mnie przerażać. Jego kwadratowe rysy i małe okularki, wzrok wpatrzony w moje oczy.
- Dziwne... - odpowiedziałem.
- Dlaczego dziwne? Chcą na nas zarabiać i żarty sobie robią. Nie podoba mi się to - odpowiedział i na tym skończyła się rozmowa z jego strony.

Powiedziałem, że rozumiem. Aczkolwiek nie rozumiem. Spasowałem i opuściłem budynek Ambasady. Postałem jeszcze chwilę, zrobiłem kilka fotografii i wróciłem do domu. Przygnębiło mnie to.

Współczuję Koreańczykom tego w jakim świecie przyszło im żyć.





Gotye- Somebody That I Used To Know (feat. Kimbra)
29-12-2011 / Video / Link / (4)


Szumi w głowie.






    

 Kontakt
+48 600 247 191
robert.danieluk (at) gmail.com


 Strony
Danieluk.net
Artlove.pl - fotografia ślubna
Flickr
YouTube

 Kategorie
Warszawa(1145)
Polska(124)
Trójmiasto(113)
Podlasie(51)
Białoruś(47)
Rosja(43)
Video(41)
Ukraina(39)
Industrial(34)
Łódź(20)
Tekst(16)
Tajlandia(16)
Dania(10)
Polaroid(9)
Komórka(9)
Fotograf(8)
Chiny(8)
Lublin(5)
Czechy(5)
Fotomontaz(3)
Berlin(2)
Zamość(2)
Turcja(2)
Grecja(2)
Holandia(2)
2010(1)
2008(1)
2009(1)
Szwecja(1)
Wystawa(1)
2011(1)
Litwa(1)




Creative Commons License
 
© Robert Danieluk  2004-2012


 Fotoblogi
andrzejewski
bednarczyk
brzoskowski
chudkiewicz
dąbrowski
dobryszycka
galas
gałka
głowala
gomulicki
grzędziński
jakóbczyk
junior ż
klimaszewski
kowalski
kołaczek
mach
markoff
mazur
miazga piotr
milach
miller
morawicki
myakishev
petrosan
pinked
poczivalov
pogoda
prugar
rubaj
sadowski
stasiuk
soboń
szuba
tomasik
twoserge
twoserge OLD
wittman
zastróżny
 Archiwum
2012
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń