Skomentujesz? (14) / 1 sierpnia 2006 / "Warszawa"

Godzina 16:40 bombowiec B-17 leci nad Warszawą.

Godzina 16:50 nad Warszawą widać ulotki informujące o godnym uczczeniu "Godziny W g.17". Takie apele rozwieszone po mieście.
Godzina 17:00. Jak dla mnie chyba najważniejsza MINUTA (60 sekund) dla tego miasta. Pełna szacunku do tych ludzi którzy oddali swoje życie dla nadziei. Byli młodsi ode mnie, odważniejsi jak ja.
Wyją syreny, malutka garstka ludzi zatrzymuje się. Reszta się spieszy na swój ukochany serial, leci, pędzi. Nawet się nie zatrzymali na chwilę, pewnie słuchali największych przebojów w swoich samochodach. Pewnie nie znają historii tego miasta, pewnie Powstanie Warszawskie to jakieś "show" a nie chwila zadumy. Tu potok brzydkich słów któtre zachowam dla siebie. Dziękuje wam - zdążyliście na serial?
Urodziłem się w Warszawie. 1/8/44 Polegli Niepokonani.
Skomentujesz? (12) / 2 sierpnia 2006 / "Warszawa"

Straciłem głos a Legia wygrała 2:0. To jest to.
Skomentujesz? (7) / 4 sierpnia 2006 / "Industrial"

Skomentujesz? (12) / 5 sierpnia 2006 / "Warszawa"

50-krotna potrzeba identyfikacji.
Skomentujesz? (12) / 6 sierpnia 2006 / "Warszawa"

Mieszkanie Obywatela IV RP czyli bliżej ludzi.
Skomentujesz? (8) / 8 sierpnia 2006 / "Warszawa"

Nie ma zielonych chmur nad Warszawą.
Skomentujesz? (16) / 10 sierpnia 2006 / "Warszawa"

Wyrwałem trochę wolnego czasu więc jadę tam gdzie taka flaga jest zabroniona a o wielu rzeczach na głos mówić nie wypada.
Skomentujesz? (19) / 16 sierpnia 2006 / "Białoruś"







Bazary na Białorusi są głównym miejscem handlu i nie ma walki z hipermarketami których praktycznie na Białorusi brak. Handel w małych miasteczkach i w większych zawsze taki sam. Na jednym z nich tuż po godzinie 5 nad ranem po 15-stu minutach już cały bazar rozesłał wiadomość, że ktoś fotografuje. Ludzie się boją.
Skomentujesz? (11) / 17 sierpnia 2006 / "Białoruś"




Raków. Małe miasteczko które chyba najbardziej jest z znane z książek Sergiusza Piaseckiego którego czytelnikiem wielkim jestem. Nocą pijąc Dzin-Tonik (na Białorusi trzeba pić) patrzyłem na niebo widząc "Wielką Niedźwiedzicę". Taką jaką widzieli prawdziwi bohaterzy.
A okna pochodzą z polskiej ulicy pełnej polskiego bruku.
Skomentujesz? (14) / 18 sierpnia 2006 / "Białoruś"






Sztiopa i jego skarpeta, dziwna dzielnica Wostok w Mińsku. Ta żółta Łada która zawsze kręci z nami na Białorusi kolejne kilometry. Sam nie wiem ile już w niej kilometrów. Chyba nie ma lepszego kompana podróży jak mój kumpel Konrad jeszcze ze szkolnej ławki który to nie gardził tanimi fajkami i browarem który zresztą piliśmy na przeciw okien KGB, w parku pod biurem Prezydenta, na dworcu, pić można wszędzie. Jakieś propagandowe dykty z napisem: Kwitąca Białoruś czy piękna rzeka Niemen. Żółta Łada i ten zapach w Elektriczkach, taki mix potu, wódki i moczu. Mała pocztówka. Sklepy i bary jak z lat 80-tych, niemiła celniczka i podejżliwi ludzie, czarne Wołgi i niebieskie Moskwicze. A między słowami piękna dzika natura i ta rzeka...Niemen, która przyciąga jak magnes.
Skomentujesz? (8) / 19 sierpnia 2006 / "Białoruś"




W Nowogródku mieście naszego Mickiewicza dopadła nas wielka burza, letni deszcz, bar i domy ze wzorcowymi ogrodami. A w słuchawkach Miastomania Marii Peszek.
Skomentujesz? (12) / 20 sierpnia 2006 / "Białoruś"

Mały Maksymilian.
Skomentujesz? (8) / 21 sierpnia 2006 / "Fotoblog"

Flimon.
Skomentujesz? (10) / 22 sierpnia 2006 / "Fotoblog"

Wypił wodę a cytryna na dole pozostała.
Skomentujesz? (17) / 23 sierpnia 2006 / "Warszawa"

Powrót wieczorową porą. W drodze na wspólną jaśminową herbatę na ulicy Bruna nasrał na mnie ptak. U góry stado wron czy innego dziadostwa, kracze i sra. W gównie cała ulica.
Skomentujesz? (9) / 24 sierpnia 2006 / "Warszawa"

Skomentujesz? (11) / 27 sierpnia 2006 / "Fotoblog"

Adam i Hela.
Skomentujesz? (16) / 28 sierpnia 2006 / "Fotoblog"

Maria Peszek - Miastomania
Skomentujesz? (22) / 30 sierpnia 2006 / "Białoruś"

Nad Niemnem.
|