|
Dziś nie będzie żadnego zdjęcia. Będzie tekst. Nie musisz go czytać. Kultura obrazkowa tego od Ciebie dziś nie wymaga. Mając chwilkę czasu postanowiłem poszperać na innych fotoblogach. Nie zawsze czas pozwala jednak na codzienne śledzenie prac innych ale postanowiłem zobaczyć co też inni wyprawiają. Przy okazji zerknąłem na parę stron przypadkowych ludzi.Wniosek jest w zasadzie prosty. Większość ludzi którzy zaczynali "fotoblogować" razem ze mną już dawno się wykruszyli. Oczywiście nie podkreślam w żaden sposób siłę blogowania zdjęciami ani uważanie tego, za coś super ale chyba jednak większość z ludzi robi dobrze. Patrzę na siebie i wiem, że to jeszcze nie to ale tak jak pisałem dobrze czasem skończyć coś co nie ma sensu. Ja swojej strony na dzień dzisiejszy nie zamknę (czy się to komuś podoba czy nie). Z paru prostych względów. Po pierwsze to kawałek mojego życia (rzecz jasna są ważniejsze rzeczy jak ten sajt) po drugie lubię tu wrzucać zdjęcia. Jeśli robię to codziennie od 4-ch lat to dlaczego mam tego nie zrobić dziś ani jutro? Oglądam dalej zdjęcia, czytam podpisy, patrzę w ich archiwum. Niestety kolejnym wnioskiem jest naturalna śmierć fotoblogów. Może powstawać ich 200 dziennie w samej Warszawie, 1400 w Polsce czy 10.000 na całym globie ale to i tak nie zmienia faktu jaki poziom reprezentują nowo powstałe zdjęcia. Staram się spoglądać na to obiektywnie ale nie potrafię. Przyznaję się do tego. Większość zdjęć jakie oglądają moje oczy to paździerz.Patrząc na to co robię sam wiem ile mam do zrobienia, nauczenia się. Daleko mi do tego co sam bym chciał uzyskać. Pani X fotobloga zamknęła, Pan Y od pół roku nie wrzucił nic nowego, Pani Z już nie fotografuje. Nie starczyło im zapału do robienia czegoś co kiedyś im odpowiadało, czym się fascynowali. Teraz wolą inne rzeczy. Ciesze się ich szczęściem. Zaglądam na inną stronę i cieszę oko, że ktoś w końcu zrobić coś na co będzie warto zerknąć. Niestety to i tak z mojego punktu widzenia mało. Biorę oddech i mówię sobie, że w tym temacie nie ma co wymagać. To tylko fotoblog. Bez definicji. Bez szablonu. Bez stresu.
Warszawa78 | 14.03.2008 :: 14:41 | IP 62.233.175.86
Hmmm, ciekawy tekst i dający do myslenia. Może nie ze wszystkim się zgadzam, ale tekst każe mi spojrzeć bardziej krytycznie na swoją własną fotoblogową działalnośc, co samo w sobie nie jest niczym złym, a wręcz przeciwnie. A skoro już poruszono temat, czemu ludzie prowadzą fotoblogi... Mój fotoblog to np. tylko ilustrowany przewodnik po moim mieście, nic więcej. Bez jakichkolwiek ambicji artystycznych, bo mi Bozia talentu nie dała i nic na to nie poradzę. Ot cykam sobie, bo sprawia mi to frajdę.
Od Julki:) | 07.03.2008 :: 20:06 | IP 85.222.25.221
Może ktoś już to napisał, a może nie... Niektórzy z zakładających fotoblogi nie są fotografami - po prostu ilustrują swoje życie. Ocenianie jakości tych fotoblogów jest zbędne - i w zasadzie całkowicie nie na miejscu.
senq | 26.02.2008 :: 15:33 | IP 82.177.11.130
>Lavinka "Sztuka dla sztuki jest z definicji niszowa..." Takich lubię najbardziej :)
lavinka | 26.02.2008 :: 15:23 | IP 79.184.82.153
Wiesz, zależy od powodów zakładania fotobloga. Teraz sporo ludzi przenosi się na galerie. Fotoblog wymaga więcej zachodu. Nie każdemu to pasuje. A że znudziło im się focenie...zależy kto dlaczego zaczął. Jeśli do tej pory nie robili zdjęć, a zaczęli z powodu zakupy syfrówki... to nie dziwię się,że im przeszedł zapał. Fotografia to nie hobby tylko styl życia. Aparat to przyjaciel,bez którego mały wyjazd przestaje mieć znaczenie. Nie każdy potrafi tak żyć i nie od każdego powinno się tego wymagać. A w internecie trudno się wybić. Bez mądrego "lansu" nie zdobędzie się przyzwoitej publiczności o konkretnej wrażliwości i ciekawości świata. Myślę,że najgorzej mają blogi z fotografią artystyczną. Sztuka dla sztuki jest z definicji niszowa...
nikt | 09.02.2008 :: 12:41 | IP ownlog.com
Jeszcze jedna ważna kwestia. W poniższej wypowiedzi przytoczyłem przykłady, szczególnie w pierwszym akapicie, które po prostu znam z życia. Nie opierałem się na przykładzie poniższej dyskusji, gdyż nie znam jej uczestników ani ich fotografii. Po ponownym przeczytaniu zamieszczonego przez siebie komentarza obawiam się, iż niektórzy mogli odnieść mylne wrażenie, a to wywołać mogłoby burzę, której nikomu nie życzę. Po prostu takie naszło mnie skojarzenie. Buziaki.
nikt | 09.02.2008 :: 12:32 | IP ownlog.com
Narażę się być niektórym osobom, ale zgadzam się z Robertem. Dziś internet pełen jest miernoty. A kiedy ktoś podniesie głos, że robienie ze sztuki miernoty jest zbrodnią na tejże, cała ta miernota przystępuje do zmasowanego ataku. Zaszczuty delikwent ucisza się, a armia tych, którzy sądzą, że są wielcy, odczuwa satysfakcję, mierną satysfakcję. Kiedy zdarzyło mi się na forum wypowiedzieć, iż uważam, że zdjęcia twarzy trzynastoletnich dziewczyn nie mają większej wartości dla ludzkości, kazano mi się zamknąć. Kiedy napisałem na innym forum, że uważam za wielce niepokojące, że 50% młodzieży wypowiada się w formie "myślem, że wszysko jest wzglendne", okazało się, że jestem frajerem, który się czepia, udaje "mondrego" i mam się najlepiej zamknąć. I cóż... to jest chyba jedyna metoda. Panie Robercie, mnie pewnie też zabrakło zapału. Fotoblog zginął tak jak coś w czym chciałem się sprawdzić... i się nie wykazałem. To taka kolej rzeczy. Coś się rodzi i jeśli jest silne będzie żyć, jeśli słabe - umrze. Pozdrawiam
lajt | 08.02.2008 :: 10:11 | IP 89.171.110.186
bardzo mi miło przeczytać Pana reakcję na moje skromne zdanie, jestem mile zaskoczona. chętnie bym odpowiedziała, ale myślę sobie, że myślimy inaczej i niech tak pozostanie :)
senq | 07.02.2008 :: 23:11 | IP 62.121.92.161
Posłuchaj. Spotkaj się ze mną na żywo to pogadamy. Szybko zmienisz podejście do tego. Zresztą pisanie -> czytanie to zupełnie co innego jak mówienie -> słuchanie. Bo się nie dogadamy.
Kaszmir | 07.02.2008 :: 23:06 | IP 83.25.17.22
Robert: "Dzięki za wpis. Cały mój wpis jest wynikiem dobroci i martwienia się o fotoblogi. Mimo, że mam ich z dnia na dzień co raz to bardziej dosyć." hahaha, najlepszy oksymoron miesiąca albo to: "Ja staram się wychodzić z tych szablonów, szuflad i wzorców" staaaaryyy :] nie pierdziel. z jednej strony szufladki i ograniczenia a z drugiej "och jak ja nie lubie jak ktos nie ma pojecia o fotografii" Twój blog jest dobry, bez kitu, mowię to szczerze. Ale zupełnie inaczej bym do niego podchodziła gdybyś nie wkręcał i mieszał zdjęcia z wywodami typu "ach jaki to ja przemy i śliwy". po prostu trąca tu dziecinadą. takie moje zdanie, ot co.
senq | 07.02.2008 :: 22:45 | IP 62.121.92.161
>trochę chyba się Panie Robercie zapędziłeś, sobie myślę. każdy sobie wrzuca, co wrzucać sobie chce. drażniącym niebywale jest dla >mnie fakt, że ktoś uzurpuje sobie prawo do "odbierania aparatów" czy określania czegokolwiek mianem "miernoty". Nic się nie zapędziłem. Jeśli ktoś ma odpowiednio ubogie pojęcie o fotografii jako całokształcie to jak może wypowiadać się w kwestiach w których wiedza powinna dopomagać? No widzisz jednak i Ty nie pojmujesz faktu określania czegoś. Głównie to zachęciło mnie by Ci odpisać. Po pierwsze jeśli widzę jakieś zdjęcie, cykl zdjęć, całą pracę człowieka to mogę powiedzieć: to jest do dupy. Niektóre osoby kaleczą to co robią. To jest smutne. Ja nikomu nigdy aparatu nie zabiorę. Nie powiem: idź lepiej książki czytać bo Twoje zdjęcia są mierne. Ale ocena sama się produkuje i mówię. To nie czasy PRLu, że komuś czegoś zabranioano robić. Tylko czy czasem robienie czegoś na siłę ma sens? Robi ktoś zdjęcia. Są mierne to mam klepać po pleckach i mówić: Świetne?! >od oceniania są serwisy foto, tam można sobie podyskutować, pospierać się i dowiedzieć się "czegoś ciekawego" o sobie. A pewnie. Bardziej wartościowe jest dla Ciebie słuchanie słów krytyki od amataora czy człowieka który faktycznie ma coś wspólnego z fotogrfaią? Co z tego, że ktoś robi krajobrazy Canonem I-nką z eLkami to jest PROFESIONALISTA? Gdzie jest ta granica? Ale większość ludzi to i jak mentorzy. Onaniści którzy robią sobie dobrze gapiąc się na swoje drogie cacka. >a jeśli pan takim tekstem pragnie sprowokować lawinę pochlebstw i "no tak, ja też tak myślę, ale mam nadzieję, że moje zdjęcia >nie są z tych 'złych'" to jest to dalece zabawne doświadczenie, w którym z przyjemnością uczestniczę. No widzisz. Ja poruszam problem fotoblogowania a nie fotografowania. Ci którzy fotografują lub uważają, że fotografują zawsze będą się porównywać. Nie wiem po co pisać: czy moje fotki są takie złe? >dziwnym dla mnie jest myślenie, że oto fotolog jest czymś w rodzaju portfolio, a autor zniecierpliwiony czeka na odkrycie go >przez cały świat. fotologi są po to, żeby zdjęcia z imprez tam właśnie wsadzać i tysiąc razy fotografować sonyeriksonem swoją >twarz w różnych idiotycznych ujęciach. może być to śmieszne, ale nie zabronione. A widzisz. Starasz się swoją wypowiedzią umieścić fotoblog w pewnym szablonie. Ja staram się wychodzić z tych szablonów, szuflad i wzorców. Dla każdeg fblog to coś innego. Ja jednak mimo to chciałbym by to miało jakiś poziom ( jeszcze jedna drobnostka. jeśli uważa Pan, że fotologi kończą się i zaczynają Pana szanowną obecnością, to gratuluję przejścia do >historii :) A gdzie ja napisałem, że byłem pierwszy i ostatni? >[nie piszę tego w złych intencjach. ot, takie przemyślenie :)] Dzięki za wpis. Cały mój wpis jest wynikiem dobroci i martwienia się o fotoblogi. Mimo, że mam ich z dnia na dzień co raz to bardziej dosyć.
JOUKI.pl | 07.02.2008 :: 15:24 | IP 77.113.79.205
Gratuluję wygranej w kategorii Fotoblog :)
lajt | 07.02.2008 :: 14:29 | IP 89.171.110.186
trochę chyba się Panie Robercie zapędziłeś, sobie myślę. każdy sobie wrzuca, co wrzucać sobie chce. drażniącym niebywale jest dla mnie fakt, że ktoś uzurpuje sobie prawo do "odbierania aparatów" czy określania czegokolwiek mianem "miernoty". od oceniania są serwisy foto, tam można sobie podyskutować, pospierać się i dowiedzieć się "czegoś ciekawego" o sobie. a jeśli pan takim tekstem pragnie sprowokować lawinę pochlebstw i "no tak, ja też tak myślę, ale mam nadzieję, że moje zdjęcia nie są z tych 'złych'" to jest to dalece zabawne doświadczenie, w którym z przyjemnością uczestniczę. dziwnym dla mnie jest myślenie, że oto fotolog jest czymś w rodzaju portfolio, a autor zniecierpliwiony czeka na odkrycie go przez cały świat. fotologi są po to, żeby zdjęcia z imprez tam właśnie wsadzać i tysiąc razy fotografować sonyeriksonem swoją twarz w różnych idiotycznych ujęciach. może być to śmieszne, ale nie zabronione. jeszcze jedna drobnostka. jeśli uważa Pan, że fotologi kończą się i zaczynają Pana szanowną obecnością, to gratuluję przejścia do historii :) [nie piszę tego w złych intencjach. ot, takie przemyślenie :)]
ogien | 06.02.2008 :: 23:48 | IP 83.30.6.40
no nie ma lekko z tymi blogami.
jestem swietny | 06.02.2008 :: 11:12 | IP 141.129.1.98
pracuj lepiej dalej nad zdjeciami. nie rokujesz dobrze w pisaniu...
lidia | 06.02.2008 :: 00:46 | IP 98.224.231.103
marcin | 05.02.2008 :: 09:03 | IP 91.145.128.87 lidia | 05.02.2008 :: 01:45 | IP 141.211.222.46 nie filozuj. Co to znaczy? neologizm jakiś? Dowcip slowny.
andryou | 06.02.2008 :: 00:01 | IP 213.199.192.60
dopoki zyje i mam dostep do sieci cos bedzie sie pojawiac pomimo mego prawdopodobnego beztalecia.
ossa | 05.02.2008 :: 14:57 | IP 85.198.236.252
zacząłem prowadzić i póki co nie zamierzam przestać.. robie to dla siebie, i tyle.
Karson | 05.02.2008 :: 11:41 | IP 83.1.98.71
Dokladnie, to tylko fotoblog. Calkiem mozliwe, ze moj rowniez moze byc uwazany za kiczowaty, ale jak narazie nie zamierzam mowić STOP i chociaz wiem ze ustepuje o kilka klas innym to w przyszlosci chcialbym osiagnac chociaz zblizony poziom. Moze teraz moje fotki nie przedstawiaja zadnej wiekszej wartosci (dla innych) ale jestem dobrej mysli, z czasem moze będą. Nikt nie msi odwiedzac go teraz, moze wpasc za rok czy dwa jesli "cos" w nim zauwazy.
www.piasek.fotolog.pl | 05.02.2008 :: 11:39 | IP 83.31.83.41
czasem ludzie poprostu chca spobowac czegos nowego, sprawdzic, czy dadza rade itd...moze czasem brakuje weny, odpowiedniego spojrzenia na siwat, checi, czasu.... ale mysle ze tez przedewszyskim determinacji... ja na swoim fotoblogu tez juz dawno nie wstawilem nowych fot, ale nie dlatego ze przestalo mnie to interesowac, tylko dlatego ze brakowalo pomyslu na dobre zdjecie, brakowalo aparatu w odpowiedniej chwili, lub odpowiednij chwili w czasie posiadania aparatu... moze czas nadrobic zaleglosci... bardzo sensowna i refleksyjna notka... pozdrawiam
marcin | 05.02.2008 :: 09:03 | IP 91.145.128.87
lidia | 05.02.2008 :: 01:45 | IP 141.211.222.46 nie filozuj. Co to znaczy? neologizm jakiś?
gajewsky | 05.02.2008 :: 04:33 | IP 89.76.130.56
tak po prostu.
lidia | 05.02.2008 :: 01:45 | IP 141.211.222.46
nie filozuj. jednak lepsze wychodza Ci zdjecia niz tekst.
funkindonuts | 05.02.2008 :: 01:13 | IP 83.13.184.38
a ja wrzucam coraz więcej:)
kali | 05.02.2008 :: 01:02 | IP 62.179.81.253
ja tez patrze na nie których zdjecia i się zastnawiam, kto im dał aparat? a jak lubią zdjecia to niech nie wystawiają zdjec ktore nic nie przedstawiają, albo są kompletnie do dupy. Takie moje zdanie
kumpludruhu | 05.02.2008 :: 00:35 | IP 212.76.37.204
brawo za wpis, tekst potrzebny, tylko sie podpisać. Są fotologi na ktore wchodze bo sa ciekawe i nie potrzebuja pojawiania sie na top10 ani w linkach na stronie glownej: poza w/w zwawyzbik, twoserge, barteq, wlasciwie to najfajniejsze fotologi ktore przetrwaly od roku 2005 kiedy ja zaczynałem. Mam nadzieje, ze podziałają jak najdluzej. A 90% tego co przypadkiem wyklikuje to chłam na który szkoda czasu. uff amen.
rafał | 05.02.2008 :: 00:35 | IP 83.24.41.121
To wielka rzecz fotografować codziennie i robić to w sposób jaki Panu się udaje. Systematycznie zaglądam na Pana stronę i nieodmiennie mnie Pan zaskakuje. Napisałem już Panu kiedyś : zazdroszczę talentu i wrażliwości. Gdybym potrafił czynić to co Pan, już dawno założyłbym swojego fotobloga. Jestem nawet przekonany, że gdybym ujrzał Pańskie fotografie 10 lat temu, dzisiaj zajmowałbym się fotografią na poważnie. Jest Pan na dobrej drodze, to po prostu rzuca się w oczy :-) Życzę sukcesów i proszę nie wątpić we własne siły. Samych najlepszych zdjęć życzę !
barteq | 04.02.2008 :: 23:22 | IP 217.113.225.113
Mało się znamy Robercie (praktycznie wcale) ale tak fotoblogowo to prawie jakbyśmy byli kolegami. Po prostu... lubię tu zglądać. Pozdrawiam serdecznie :)
dustymemoirs | 04.02.2008 :: 23:21 | IP 83.242.66.9
przyznam tu racje, wiekszosc zdjec ktore sie oglada w intenecie to kaszana, nawet patrzac na moje zdjecie uwazam ze cofam sie w rozwoju o ile kiedykolwiek (w jakis sposob) sie rozwinalem. Mimo wszystko nie uwazam ze powinno sie to oceniac pod takim katem, poniewaz kazdy ma swoje przezycia i ma prawo prowadzic swoj internetowy notatnik w sposob dla siebie odpowiedni. Tu powstaje pytanie czym autor chce zrobic swoj blog. Czy tak jak niektorzy, notatnikiem opisujacym zycie ludzi i swojego miasta albo niedociagniecia architektury, czy tez zwyklym pamietniczkiem do ktorego maja wglad tylko znajomi, ktorzy byli na owej imprezie? Lubie ogladac zdjecia ktore cos wnosza, ale tak jak sam to przekazales Robercie, nie kazdy blog takim jest. Pozdrawiam
rd | 04.02.2008 :: 22:26 | IP 62.121.92.161
> Kuba Na tyle Cie stać?
kuba | 04.02.2008 :: 22:07 | IP 62.121.108.23
oh
tomek | 04.02.2008 :: 21:53 | IP 213.134.160.226
ja mam swojego bloga, zdjęcia marne, owszem, ale ja dopiero się uczę tego (no i szkółka w planach), ale podobnie jak Ty, lubię wrzucać zdjęcia na fotobloga, lubię czytać komentarze, choć te negatywne bardziej, bo staram się wtedy zwracać uwagę na to, czego wcześniej nie widziałem... poza tym, nie ważne czy się ma czas czy nie, fotoblog i zdjęcia to jednak sposób na życie... :)
lavinka | 04.02.2008 :: 21:51 | IP 83.24.112.198
Szybko się poddajesz. Zajrzyj na gtwb.blox.pl Grupa Trzymająca Warszawskie blogi. Sporo tam fotoblogów i to starych jak świat :)
xnb (aries.mehehe) | 04.02.2008 :: 19:26 | IP 88.156.184.205
A u mnie po przeprowadzce nie starcza czasu na fotobloga... :/ Pożył on sobie do końca umowy na serwer i zmarł. Bardzo mnie to boli, ale cóż - life is brutal. Nawiasem mówiąc teraz, to mam taką rutynę, że w tydzień bym się wyfotoblogował i byłyby same powtórki, a z drugiej strony swoim małym szczęściem jakie teraz mam, nie chcę się dzielić, nie chcę upubliczniać... PS. Od grudnia jeszcze "pracuję" nad projektem bardzo przypominającym (technika) Twój czaj ;)
Kaszmir | 04.02.2008 :: 19:05 | IP 83.25.13.72
To, że ktoś zamknął fotobloga, nie znaczy, że dalej nie fotografuje ;) Wiesz... niektóre firmy podpisując z Tobą umowę zastrzegają sobie zakaz do propagowania zdjęć na przykład w Internecie...
kt | 04.02.2008 :: 18:08 | IP 195.117.142.130
Ty lepiej rób zdjęcia zamiast pisać :-)
marcin | 04.02.2008 :: 17:42 | IP 91.145.128.87
Wszystko się kiedyś kończy. To wielka sztuka umieć kontynuować coś, co kiedyś nas pasjonowało.
poto | 04.02.2008 :: 16:43 | IP 78.152.29.35
no bo niby poco? właśnie poto. i właśnie dlatego to robie każdy sobie rzepkę skrobie Wróć Fotografie pewnymi prawami chronione. kopiowanie i wykorzystywanie bez mojej zgody zabronione. W celu wykorzystania danych fotografii skontaktuj się ze mną. © Robert Danieluk 2002-2008 |