|
f. | 05.08.2007 :: 17:44 | IP 62.121.92.117
do krok po kroku: gdyby wszyscy postapili jak Czechy to bysmy teraz pewnie mieszkali w III Rzeszy. Nie rozumiesz, ze jedna z najwiekszych wartosci jest reagowanie na zlo? Pewnie jak kogos bija na ulicy to przechodzisz na druga strone, bo po co masz mu pomagac, jesli nie jestes super karateka i nie masz pewnosci, ze pomozesz? Pozatym Honor nie ma ceny! Faktycznie wywyzszanie sie przez Roberta jest nie na miejscu, ale podejscie reprezentowane przez Ciebie calkowicie rozwala mnie na lopatki...
krokpokroku | 05.08.2007 :: 00:04 | IP 213.134.160.230
one-day-photo --> "A jednak Warszawa była tak nabuzowana i tak nakręcona na walkę z okupantem, że dosłownie nie można było tego powstrzymać. Poza tym nikt nie chciał wtedy stać z bronią u nogi, wiedząc, że lada moment Warszawę wyzwoli Armia Czerwona." potem cała Polska musiała odbudowywać "stolyce" za to nabuzowanie warszawsky --> jeszcze jakieś były spośród tych kilkudziesięciu? ("udanych") baiano --> nie, uważam, że powinniśmy postąpić wtedy jak Czechy
bztlnwc | 04.08.2007 :: 00:01 | IP 86.12.248.237
dla mnie to powstanie to wazna data, ale po co to zbiorowa psychoza, jak ktos nie stanie na ulicy o godz W to juz jest kims gorszym? kurde, patrzysz na wszystkich bardzo subiektywnie i faktycznie ten dopisek o PKSach byl wg mnie niepotrzebny, pozwol kazdemu przezyc to na swoj sposob, albo nie przezywac tego wcale, jezeli taka jest jego wola.
Kaszmir | 03.08.2007 :: 18:19 | IP 83.11.61.85
Kurcze Senq spokojnie, bez nerwów ;-) Nie mieszkam w Warszawie a małym powiecie, a mimo to wyszłam na balkon posłuchać syreny. Tu nie chodzi o Warszawe i Warszawiaków, ale o całą Polskę! Bo czyż nie o to chodziło Powstańcom? Tylko drażni mnie ironiczny, dosyć nie na miejscu dopisek o PKSach w całkiem poważnej chwili. Ja odbieram to jako Twoj patriotyzm lokalny (brawa) i niestety lekką wyższość nad wszystkim co się znajduję poza granicami Warszawy. Wytłumacz mi proszę czy tak jest. Wiem, że chciałbyś żeby wszyscy czuli tą datę, ale nic nie poradzisz, nie zmienisz całego świata. Ludzie są tylko ludźmi i każdy mas prawo do pośpiechu i do własnego zdania oczywiście. Gratuluję, że chociaż Ty dajesz przykład, jak to sie mów - zmieniasz świat zaczynając od siebie.
danieluk | 03.08.2007 :: 15:38 | IP 82.177.11.130
Oczywiście. Od wczoraj.
zaszczaniec? | 03.08.2007 :: 15:26 | IP 195.4.202.145
"urodzilem sie w warszawie. Jestem z tego dumny" juz nalezysz do MW?
warszawsky | 03.08.2007 :: 15:01 | IP 217.153.60.83
krokpokroku -> zapominasz o udanym Powstaniu Śląskim, tak zupełnie BTW dla przypomnienia. A jeśli nie rozumiesz Sierpnia '44, to uszanuj go przynajmniej milczeniem. To tyle. O godzinie 17 wszędzie można się zatrzymać, pare ładnych metrów nad ziemią również, pamiętać o Nich.
Baiano | 03.08.2007 :: 14:13 | IP 83.5.137.120
do krokpokroku A czy uważasz ze przeciwstawienie sie Niemcom w 39 r.również było nie potrzebne?????????? Czuć od ciebie ze jestes tchórz. Twoje poczęcie było jednym wielkim niewypałem.....
one-day-photo | 03.08.2007 :: 14:12 | IP 89.76.188.84
no, faktycznie, skoro z góry zakładasz, że przegrywaliśmy zawsze i wygrywania się nie nauczymy, to możesz mieć problem z dostrzeżeniem plusów wśród, to fakt, wielu minusów podjęcia decyzji o Powstaniu. Po pierwsze - poczytaj sobie "Kuriera z Warszawy" lub przyjdź do Muzeum Powstania, tam na samym początku ekspozycji możesz obejrzeć i posłuchać na ten temat opinii Jana Nowaka-Jeziorańskiego, który na dwa dni przed powstaniem tłumaczył przywódcom , że nikt Warszawie nie pomoże, że nie ma szans na jakiekolwiek wsparcie aliantów. A jednak Warszawa była tak nabuzowana i tak nakręcona na walkę z okupantem, że dosłownie nie można było tego powstrzymać. Poza tym nikt nie chciał wtedy stać z bronią u nogi, wiedząc, że lada moment Warszawę wyzwoli Armia Czerwona. Polacy chcieli sami wyzwolić swoją stolicę. Nie będę przedłużać tego wątku, ale naprawdę zajrzyj do "Kuriera". Po drugie: co dało? Wymienię szybko podstawowe fakty z historii PRL-u: październik '56- nie doszło do krwawych potyczek z władzą komunistyczną, tak jak na Węgrzech, marzec '68 - to samo. Przede wszystkim sierpień '80 - przecież połowa społeczeństwa była przeciwko władzy, naprawdę mogło dojść do ostrych walk, a jednak wszyscy opozycjoniści mieli w pamięci wydarzenia z sierpnia '44 - i krwawe walki, ale i zapał do walki. I potwierdzają to w swoich wypowiedziach. I jeszcze apropo inteligencji- większość z niej już w czasie okupacji została wywieziona do obozów koncentracyjnych i na Syberię. I robert nie zabij mnie za ten przydługi koments :)
krokpokroku | 02.08.2007 :: 22:44 | IP 213.134.160.230
one-day-photo --> pamiętać należy, stwierdzam, że powstanie jednak było niewypałem, bo własnie te 200 tyś. niepotryebnie poległo... ale skoro się tak wypytujemy, to uważasz, że powstanie owo coś zmieniło? pokazało jedynie, że Polacy waleczni sa, ale cóż z tego, jak przegrywaliśmy zawsze i wygrywania się nie nauczymy...
one-day-photo | 02.08.2007 :: 22:19 | IP 83.31.158.22
dżizas, chyba nie warto wchodzić w tę dyskusję. jednak. :]
drk | 02.08.2007 :: 21:14 | IP 66.176.71.5
dziwny komentarz po ważnym zdjeciem..hmm.no nic.
d. | 02.08.2007 :: 20:53 | IP 84.190.118.222
senq: ja też Ci współczuję. tego, że nie zrozumiałeś komentarza. a wczoraj przystanąłem na minutę. daleko od wawy, daleko od kraju. chwała bohaterom.
le | 02.08.2007 :: 18:55 | IP 212.127.91.143
i jesteś dumny z tego, że zginęła resztka warszawskiej inteligencji?
stiepanova | 02.08.2007 :: 18:00 | IP 212.244.115.36
ja bym chciała chociaż mieszkać w wawie... ach. moje ulubione polskie miasto. i choć raz być na obchodach sierpnia '44... & fajne foto. jak zwykle ;]
pinked | 02.08.2007 :: 17:54 | IP 83.24.118.171
chwile ta spedziłam stojac z wieloma innymi warszawiakami na chmielnej
one-day-photo | 02.08.2007 :: 16:47 | IP 80.50.250.6
krokpokroku--> na pewno nie jesteś osamotniony w swojej opini, ale powiedz mi tylko, czy to, że według ciebie powstanie było niepotrzebne i niewypałem ma oznaczać, że masz gdzieś ponad 200 tys. osób, które zginęło w tym mieście? w tym wszystkim chodzi o szacunek i pamięć - przede wszystkim pamięć.
krokpokroku | 02.08.2007 :: 16:15 | IP 213.134.160.230
robert, ja nie jestem z krakowa, mieszkam tu tylko na czas studiów po prostu uważam, że powstanie to było niewypałem i było niepotrzebne
mgilarski | 02.08.2007 :: 14:39 | IP 194.187.55.130
widzialem was z drugiej strony ulicy, szacunek za syrene. www.flickr.com/photos/mgilarski/
senq | 02.08.2007 :: 14:03 | IP 82.177.11.130
>krokpokroku Kraków Warszawy nie zrozumie.
one-day-photo | 02.08.2007 :: 13:31 | IP 80.50.250.6
super, chłopaki! aż się wzruszyłam! no, i robert- super koszulki! i o to chodzi, i o to chodzi!!! :) lubie was!
krokpokroku | 02.08.2007 :: 13:23 | IP 213.134.160.230
strasznie się podniecacie tym niewypałem jakim było to kolejne powstanie a ne od dziś wiadomo, że jedynie powstanie jakie się udało, to było powstanie gór
joorek | 02.08.2007 :: 10:33 | IP 89.78.35.40
W Warszawie na ulice wylegają przyjezdni którzy są tu tylko dla byznesu, nie czują więzi z miastem...
senq | 02.08.2007 :: 09:08 | IP 82.177.11.130
>d. >Kaszmir Współczuje wam.
gmurczyk | 02.08.2007 :: 07:32 | IP 193.238.180.202
powinni wprowadzić chłostę dla tych co nie przystanęli.
flywithme.pl | 01.08.2007 :: 23:29 | IP 217.153.166.106
ja też się urodziłem w warszawie. i też jestem z tego dumny. ale nie rozumiem ludzi, którzy nie mogli na chwilę, razem z całym miastem przystanąć. wsłuchać się w głos płaczącego po swoich dzieciach miasta.
Kaszmir | 01.08.2007 :: 22:16 | IP 83.11.39.248
Urodziłam się w PKSie, jestem z tego dumna mieszczuchu :/
dynamit | 01.08.2007 :: 22:12 | IP 83.20.122.206
byłem w zielonej górze, jak syreny zawyły...
krisba | 01.08.2007 :: 21:11 | IP 83.8.15.12
Chwała Bohaterom!
d. | 01.08.2007 :: 21:05 | IP 84.190.108.171
Urodziłem się blondynem. Jestem z tego dumny. Wróć Fotografie pewnymi prawami chronione. kopiowanie i wykorzystywanie bez mojej zgody zabronione. W celu wykorzystania danych fotografii skontaktuj się ze mną. © Robert Danieluk 2002-2008 |